Zaprezentowanie

Właśnie, Weronika wyszła po swoim wystąpieniu. A my…zostaliśmy na tych fotelach, obaj ogłupiali, osłupiali i w ogóle każdy z nas gapił się w miejsce w którym stała Weronika. Słodko. Dobra Tomek bierzemy się za robotę- z myśli o tej Bogini wyrwał mnie głos kumpla. Chodź bierzemy się, bo jak przyjdzie to będzie głupio, że nic nie zrobiliśmy. Chociaż powiem Ci szczerze, że jeszcze nigdy nie zwróciłem na nią tak uwagi jak dziś. No to pięknie- pomyślałem, ale będę miał przewagę, bo teraz będę z nią pracował. I w sumie na samą myśl o tym się uśmiechnąłem.

Przeglądnęliśmy te dokumenty co przygotowała. Trzeba jej przyznać, że sumienna to ona jest. Wszystko było w idealnym porządku. Teraz tylko czekałem, jak zareaguje na wiadomość, że będziemy razem pracować. Z początku się bałem, że trafię na jakieś nie poukładane dziewuszysko, które na każdym kroku trzeba będzie pilnować. A teraz to ja nie wiem, czy mnie nie trzeba będzie. Przecież ja przy niej będę chodził cały czas rozkojarzony. Ojca, ojca, zapowiada się bardzo ciekawy okres w moim życiu, jak nic.